Napisane przez: Magnolia | sierpień 16, 2007

Wybitny “SŁABY PUNKT”

SŁABY PUNKT /FRACTURE/ to film, za jakim od dawna tęskniłam.

Na początek trochę  treści:

Na początek nasza uwaga skupia się na “zawiłej metalowej budowli i biegnących po niej kulkach”, całość niby obraz z wesołego miasteczka, a zarazem rękodzieło jednego
z bohaterów sztuki, inżyniera /w tej roli Anthony Hopkins/.
Za chwilę przed naszymi oczami ukazuję się piękna, młoda para…
Jednak, po mile spędzonym czasie ona wraca do domu. Tam czeka już na nią mąż,
nasz inżynier, który – jak to przystało na zdradzanaego męża – wcześniej wrócił do domu. On już wie, wie o romansie swojej młodej i pięknej żony.
Niestety ona zdąży tylko powiedzieć – “przykro mi”.
I zanim się odwróci on już skieruje w nią dwie kule z  pistoletu.
Krótko po tym zatrze za sobą wszystkie możliwe ślady.
Traf chciał, że porucznikiem, który przyczynił się do aresztowania inżyniera,
jest właśnie kochankiem ofiary…
I w tym momencie poznajemy kolejnego bohatera filmu – Willego,
znakomitego prokuratora, który zawsze wygrywa.
Właśnie otrzymał świetną ofertę pracy, kiedy przypadkiem trafia mu się ta sprawa – quasi-prozaiczna i nieomal zakończona, zanim się jeszcze rozpoczęła.
W międyczasie okazuje się jednak, że tak naprawdę,
nie ma żadnych dowodów przeciwko mordercy.
Willy traci swoją życiową szansą, traci nawet to co miał.
Ale on nie daje za wygraną, morderczo walczy do końca,
by zdobyć dowody, by odkryć prawdę, by wygrać…

Po filmie z Anthonym Hopkinsem spodziewałam się czegoś godnego uwagi
i nie zawiodłam się. A Ryan Gosling /Willy/ trochę z fizjonomii, a w dużej mierze
w sposobie grania przywodzi mi na myśl rodzimego aktora - Borysa Szyca.

Film “trzymał” mnie do samego końca, może dlatego,
że sympatyzuję się w gatunkach o zabarwieniu prawniczym.

Akcja, jej napięcie, doskonale rozpracowane od A do Z.

I do tego naprawdę niezłe zdjęcia, z Kalifornii.

Gorąco polecam.


Odpowiedzi

  1. Warto wiedzieć :) )


Zostaw odpowiedź

Twoja odpowiedź:

Kategorie